Obudziłem się z pierwszym budzikiem. Szybko ogarnąłem, spakowałem do końca i opuściłem moje dormitorium. W kuchni zrobiłem śniadanie i kanapki na drogę. Ku mojemu zaskoczeniu w kuchni już jedna dziewczyna pracowała na komputerze. Zrobiłem kawę i oddałem jej kawałek arbuza, …
Koniec wyprawy!









