Przemiły wieczór grillowy w rodzinnej atmosferze trwał trochę dłużej niż sądziłem. Z tego względu nie wstałem tak wcześnie jakbym chciał. Ogarnąłem się szybko i byłem gotowy do drogi gdy Yannick i Sophie wybierali się na plażę. Ci to mają życie! …
Dzień 11 – Montpellier – Narbonne









