Nie napiszę dzisiaj zbyt wiele, bo późno dojechałem do Campingu w Bern – stolicy kraju. Dzisiaj było trochę zwrotów akcji: deszcz, podtopienia ścieżek rowerowych, kapeć tym razem z tyłu, bardzo strome niekończące się podjazdy. Ale też mile rzeczy, jak to …
Piękna, zalana Szwajcaria









